„Life is what happens to you while you’re busy making other plans” [J. Lennon]

nie znajduję czasu na pisanie notek. Pamiętnik ma priorytet, a i tam trochę już pajęczyn.

Czasami to kwestia słowowstrętu (przy jednoczesnym myślotoku), czasem zwyczajnie jestem zbyt skupiona na przeżywaniu by jeszcze pisać, czy (nie daj Borze ;) ) analizować.

Irlandia nie złamała mi serca (jak wieszczyła moja wewnętrzna Drama-Queen), choć niewątpliwie je skradła ;) Powiedziałabym, że nawet było wręcz przeciwnie – cudni ludzie, z którymi pojechałam (a szczególnie ci, z którymi jechałam najwięcej), atmosfera, jaka między nami panowała – mam wrażenie, że wracam z jeszcze bardziej otwartym sercem, z odbudowaną ufnością w ludzką akceptację, przyjęcie do grupy i bycie jej częścią. Gdy postanowiłam cieszyć się po prostu obecnością bliskich osób, doceniać każdą chwilę, jaka nam się przydarza – było już tylko lepiej ;)
I choć pewne wishful thinking nie doszło do skutku, to nie mam poczucia straty, czy złamanego serduszka. Będzie co ma być. Będzie, kto ma być ;)

Eventually soulmates meet, for they have the same hiding place.” – Robert Brault
(via novemberkind) (Source: hellanne, via novemberkind) via
http://harnow.tumblr.com/

Jedna myśl nt. „„Life is what happens to you while you’re busy making other plans” [J. Lennon]

  1. U Ciebie widzę też się dzieje. Fajne miejsce, ale najważniejsze, że z fajnymi ludźmi. To w sumie najważniejsze w wyjazdach. Kierunek zdecydowanie na drugim miejscu, na pierwszym ludzie. Przynajmniej wg mnie ;)
    Na pewno potrzebowałaś tego odstresowania się, relaksu i trochę przygody :) Czekam na jakąś relację ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>